„805 MILION FACES” CZYLI JAK PIŁKARZE POMAGAJĄ ( RÓWNIEŻ W POLSCE)

14 lutego na Park des Princes w drugiej minucie meczu PSG-Caen uwagę całego piłkarskiego świata po raz kolejny skupił Zlatan Ibrahimović. Celebrując strzeloną bramkę, zdjął koszulkę i….pokazał 50 nowych tatuaży. Media na całym świecie pisały o kolejnym wygłupie ekscentrycznego zawodnika. Nie tylko dlatego, że często muszę wyjaśniać, że „bycie piłkarzem nie oznacza, że ktoś jest głupi” – wiedziałem, że nie zrobił tego tak po prostu. 15 lutego na kanale YTB World Food Programme pojawił się ten film: https://www.youtube.com/watch?v=wDJjcL9Ya4c – Nazywam się Zlatan Ibrahimović. Dokądkolwiek bym poszedł, ludzie mnie rozpoznają. Wymawiają moje imię, kibicują mi….ale są imiona, których nikt nie wspiera. Dziś na świecie 805 milionów ludzi cierpi z powodu głodu. Zbyt wiele spośród nich to dzieci. Cierpią z powodu wojny, klęsk żywiołowych, skrajnej biedy.

Tego samego dnia Marina Catena z World Food Programme i Zlatan Ibrahimović wyjaśnili wszystko na specjalnej konferencji prasowej „The Story Behind ‘805 Million Names” with Zlatan Ibrahimović – polecam.

Ten projekt przeniósł marketing sportowy w inny wymiar. Czy można zrealizować film, zaplanować strzelenie bramki, pokazanie 50 tatuaży i konferencję prasową?! TAK, jeżeli jesteś Zlatanem Ibrahimovićem. Film do dzisiaj na YTB wyświetliło ponad 5 MLN ludzi, żaden a WFP wspierają m.in. Bill Clinton, Eva Longoria, Hugh Jackman nie miał takich wyników w tak krótkim czasie. Tatuaże były tymczasowe, ale kiedy je usuwał napisał na FB „Tatuaże znikają, ale ludzie nadal pozostają”.

Zlatan Ibrahimović znany jest nie tylko z niestandardowych zachowań na boisku – ostatnio został ukarany za obrażanie sędziego tuż po zakończeniu ligowego spotkania z Girondins Bordeaux (“Przez 15 lat nie widziałem w tym gów***nym kraju dobrego sędziego” – przyp.) ale również z zaangażowania w akcje charytatywne. Przed finałami Mistrzostw Świata w Brazylii z prośbą o przekazanie koszulki na licytację zgłosiła się do niego szwedzka reprezentacja zawodników niepełnosprawnych intelektualnie. Zlatan przesłał im koszulkę i 350 tys. koron, które pokryły koszty wyjazdu. Kiedy ostatnio ogłosił, że po zakończeniu kariery nie będzie mieszkał w Szwecji – równocześnie up-front wniósł najdroższą nieruchomość w Malmö (w 2007 kupił ją za 30 mln koron) do projektu powstania własnego muzeum.

Cristiano Ronaldo jest ambasadorem akcji Save The Children, wspiera szpital dziecięcy na Maderze, pomaga ofiarom tsunami, finansuje operacje dziecka z dysplazją korową. Leo Messi jest ambasadorem Unicef, twarzą akcji „1 in 11” która wspiera edukację dzieci na całym świecie, Robert Lewandowski wspiera Unicef, wspólnie z żoną pomagają Stowarzyszeniu Wiosna (projekt Akademia Przyszłości), wspierają Szlachetną Paczkę, Jakub Błaszczykowski przekazał ćwierć miliona złotych na operację chorego dziecka.

A jak to wygląda w Polsce?! Czy piłkarze występujący w polskiej lidze angażują się w akcje charytatywne. Na pewno tak jak z całą polską piłką można zrobić dużo więcej, ale ja wolę skupiać się na pozytywnych przykładach. Jakub Rzeźniczak trzykrotny Mistrz Polski, czterokrotny zdobywca Pucharu Polski, reprezentant, obrońca Legii Warszawa – wspiera Fundację Herosi, pomaga małym pacjentom Kliniki Chirurgii Onkologicznej, dzieciakom z Instytutu Matki i Dziecka. Jego konto na FB obserwuje ponad 130 000 tys. fanów, których piłkarz regularnie prosi o pomoc dla potrzebujących – ostatnio dla Kacperka Siewniaka.

Dlaczego to robi? „Bo dzięki temu dostaję więcej niż daję”.

Sebastian Mila bez medialnego rozgłosu pomógł w sfinansowaniu operacji trenera Michał Globisza. Mariusz Stępiński organizuje co roku charytatywny turniej piłki halowej – i na szczęście mogę wymieniać więcej.

Kiedy co roku organizuję charytatywny mecz w którym występują m.in. Marcin Robak, Krzysztof Ostrowski, Kuba Rzeźniczak, Jarek Bieniuk, Łukasz Broź, Ebi Smolarek, których prowadzą Czesław Michniewicz i Michał Probierz – zawsze pada to samo pytanie: „Czy ciężko jest przekonać gwiazdy polskiej piłki do wzięcia udziału w tym charytatywnym meczu?” – NIE, jeszcze nigdy nikt nam nie odmówił. https://www.youtube.com/watch?v=2rs8iddn9es

Dwa lata temu dzięki #BLP wyremontowaliśmy świetlicę środowiskową dla dzieciaków. W poprzednim roku kupiliśmy pulsoksymetr i skaner naczyń krwionośnych dla oddziału dziecięcego szpitala w Łęczycy – bez zaangażowania piłkarzy z Polski, to nie byłoby możliwe. W tym roku zagramy dla podopiecznych Fundacji Gajusz pomagającej nieuleczalnie chorym dzieciom.

To nieprawda, że piłkarze w Polsce nie pomagają. Może po prostu za mało jest zawodników takich jak Kuba Rzeźniczak, może za mało jest takich pomysłów jak #BLP.

Dlaczego ja to robię? – tutaj zainspirowała mnie Caroline Wozniacki- „Pomagam bo mogę”.

Czy Waszym zdaniem piłkarze powinni się częściej angażować w akcje charytatywne? Czy zaangażowanie społeczne piłkarzy ma jakieś znaczenie? – piszcie marcin@iqsport.co

Marcin Ciącio

ps. Bardzo dziękuję za wszystkie maile po ostatnim wpisie.

 
 

"Euro 2012 - nie widzę innego wyjścia, oprócz sukcesu"

— Michel Platini

"Plany są niczym, planowanie wszystkim"

— Eisenhower

"Bycie najbogatszym człowiekiem na cmentarzu nie ma dla mnie znaczenia... Chodzić spać z myślą, że zrobiło się coś fantastycznego... to się dla mnie liczy"

— Steve Jobs

"CRM nie jest czymś co się instaluje, lecz adoptuje"

— Don Peppers

"Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my"

— Henry Ford

"Czas jest przyjacielem znakomitego przedsiębiorstwa, a wrogiem miernego"

— Warren Buffett

Google+

© 2013, IQ Sport, wszelkie prawa zastrzeżone

Wykonanie: